Jak patrzę w tył i próbuje przeanalizować jak to się stało że wierzę, to wiedzę że Bóg działał w moim życiu powoli. 
Zaczął od tego, że w czasie tzw wczesnego młodzieńczego buntu, pokazał mi Kościół z zupełnie innej strony. Pokazał mi ludzi przepełnionych radością. 
Później ukazał mi swój obraz dobrego oraz kochającego ojca, który kocha bezwarunkowo. Zrozumiałam, że jest On naprawdę MIŁOŚCIĄ i to jest jedyna i najważniejsza Jego cecha. Z miłości do mnie obcego człowieka, cierpiał. Cierpiał i umarł na krzyżu żebym mogła być szczęśliwa. Dopiero gdy to zrozumiałam i tak naprawde sobie uświadomiłam jak ważna dla Niego jestem i jak bardzo mnie kocha zaczęłam inaczej patrzeć na Kościół, wiare i te wszystkie "przepisy". Z czasem tłumaczył mi rzeczy których wcześniej nie rozumiałam, a które pochodzą z miłości i troski do mnie. 
I za to CHWAŁA PANU! 
Aneta Gruszeczka / Świebodzin, 21.10.2020r.​​​​​​​

You may also like

Back to Top