Doświadczenie Bożej Obecności zmieniło wszystko w moim życiu. Obecność Boga i bezwarunkowa Miłość, która była bardziej realna niż szczecińska katedra w której stałam, zmieniła moje życie tak, jak umoralnianie nigdy nie mogłoby.
Wychowywałam się w katolickiej rodzinie i przez długi czas myślałam, że w każdym domu niedziela wygląda tak, że najpierw wszyscy oglądają "Ziarno", potem idą na Mszę, następnie jadą do Babci i Dziadka na obiad, po którym omawiany jest ostatni numer "Tygodnika Powszechnego", a dzieci organizują występy do piosenek "Arki Noego". Moi Rodzice, mieli na tyle Mądrości, żeby w okresie mojego nastoletniego dorastania nie zmuszać mnie do aktywności, w których oni będąc w Ruchu Światło-Życie, brali udział. Był taki moment, kiedy przebudzona w środku nocy weszłam do kuchni i zobaczyłam Tatę, który czytał Biblię. Pomyślałam wtedy: "Co takiego zawiera ta księga, że on zarywa noc przed dyżurem?"
Pozwolili mi na proces i zaufali Jezusowi, że sam znajdzie do mnie drogę... i znalazł!
Potem, w procesie nawrócenia, zrozumiałam że Jezus nie przyszedł po to, żeby ze złych ludzi zrobić dobrych, ale z umarłych - żywych. Ta optyka zmieniła wszystko! Niezasłużona łaska powoduje wdzięczność - na wieczność "
Magdalena Kadziak / Warszawa

You may also like

Back to Top