2016 rok był dla mnie przełomowym czasem, dlaczego? Bo poznałam Boga, który kompletnie odbiegał od mojego wyobrażenia, kim On jest. Przed nawróceniem myślałam, że Bóg nie może być (jeśli rzeczywiście jest) dobry, czy kochający, bo tyle zła działo i dzieje się na świecie. "Znałam" go, jako strażnika przykazań i dziwnych obrzędów, których nie rozumiałam.
Moje nawrócenie, nie było jedną chwilą, jednym spotkaniem, czy jedną modlitwą, ale procesem. Pamiętam, że jednym z najważniejszych momentów poznawania Boga, było wybaczenie. Kiedy w trakcie modlitwy zrozumiałam, że nie chcę żyć przeszłością i zawiścią, to było bardzo oczyszczające. Tata dał mi poczucie: bezwzględnej miłości, zaufania, że z nim wygram wszystkie walki, dał mi radość i nauczyłam się mówić o miłości. Mogłam zacząć oglądać cuda, które się działy w życiu nie tylko ludzi których znałam, ale także i moim. Bóg stał się dla mnie rozwiązaniem każdej sprawy, przyjacielem, domem, ojcem, opiekunem, cudem, światłem, powodem do radości, obfitością i zwycięstwem. Położyłam w nim swoje zaufanie i wiem, że mnie nie zawiedzie!
Jak śpiewa Steffany Gretzinger:
Twoja miłość poruszyła moje serce (...)
Chcę z Tobą być na zawsze,
więc przyciągnij mnie trochę bliżej.
Chcę poznać Twoje serce,
ponieważ Twoja miłość jest słodsza, niż wszystko co próbowałam.
O, jak wielka jest Twoja miłość.
Ta miłość, jest nieskończona i bez względu na to jaką historię masz za sobą. On kocha każdego bezwarunkowo. Niesamowite co?
Nela Zommer / Warszawa, 17.10 2020r.

You may also like

Back to Top