Kiedy otrzymałem od Wojtka zaproszenie do udziału w projekcie przyklasnąłem temu wyzwaniu. Zgodziłem się, w końcu zadanie łatwe, takie które zajmie chwilę i będę mógł wracać do swoich spraw, a przy okazji pomóc Koledze. Phi…W końcu co to za problem, aby napisać świadectwo o relacji z Bogiem? I…. właśnie: jak tu sklecić parę słów o Kimś kto w twoim życiu Był-Jest-Będzie, niezależnie czy tego chcesz czy nie. Najpierw wszechpotężnym Stworzycielem, później miłosiernym Ojcem i wreszcie sprawiedliwym Sędzią. Kimś poza czasem i przestrzenią.

Choć od młodości Bóg w sposób świadomy mi towarzyszy, to jednak relacja z nim zupełnie się zmieniała. Od dziecięcego zachwytu przy katechizmie pierwszokomunijnym, przez kolejno przyjmowane sakramenty, do czasu obecnego dorosłego życia. Od pracy, przez relaks, aż do chwil refleksji nad Bogiem, znanym z dogmatów, ale też obecnym na co dzień. Cieszę się, że On jest, że z każdym rokiem coraz bardziej Go poznaję, że zmienia się mój sposób patrzenia na Boga. Dla mnie Bóg kojarzy się z trzema pojęciami: tajemnicą, sprawiedliwością i miłosierdziem.

Tajemnicą. Tym kogo wciąż poznaję: w modlitwie, na mszy, przy lekturze Pisma Świętego, przez inne teksty, w internecie, przez innych ludzi. Wiem, że mi się w ogóle nawet nie uda uchwycić choćby cząstki tego jakim jest On naprawdę.

Sprawiedliwością. Właśnie Ten tradycyjny nieprzekupny Sędzia, który każdemu odda to, co mu się należy. Taki, który daje wskazówki, wyznacza drogę, niczego nie narzuca, który obdarzył mnie wolną wolą. Ten który za dobre wynagradza, a za złe…

I wreszcie Miłosierdziem, bo jest troskliwy, bo sprawia, że jestem teraz szczęśliwy w małżeństwie, w rodzinie, w pracy, w życiu. Jest miłosierny, bo we mnie jest nadzieja, że może to jego miłosierdzie będzie znacznie większe od sprawiedliwości. Który przymknie oko wszechwiedzące na moje grzechy, grzeszki, winy i zaniedbania. W przeciwnym razie krucho ze mną.

Właśnie takiego Boga chciałbym spotkać, po swojej śmierci. Może to będzie już niedługo, a może za kilka lub kilkadziesiąt lat zobaczę Go takim jakim jest naprawdę. Chciałbym, aby właśnie ten Bóg zaprosił mnie do życia wiecznego – zatem na zawsze.

Paweł Czarnecki / Olkusz, 17.10.2020r.

You may also like

Back to Top