Czas przyjęcia Sakramentu Bierzmowania zbiega się często z decyzją układania sobie życia już bez Boga i z dala od obowiązków, jakie nakłada wiara. U mnie było, dzięki Bogu, odwrotnie.
Przygotowanie do tego wydarzenia działo się u mnie równocześnie ze wzmożonym poszukiwaniem jakiś głębszych odniesień, szukaniem czegoś więcej… szukaniem Boga. Zacząłem więc często czytać Pismo Święte. W bliżej nieznany mi sposób przez tę lekturę Pan zaczął coś we mnie zmieniać, zaczął uwrażliwiać moje sumienie i zachęcać do relacji z Nim, do modlitwy.
Cały poprzedzający Bierzmowanie rok to oczywiście także obowiązkowe uczestnictwo w nabożeństwach. W tym Bóg również zechciał mnie pociągnąć i w sposób szczególny w czasie Drogi Krzyżowej potrafił zachwycić historią, słowami i samą postacią Jezusa.
Kolejne element z tego czasu to działanie Pana Boga przez drugiego człowieka. Właśnie po którymś z piątkowych nabożeństw znajomi usilnie namawiali mnie, abym przyszedł przynajmniej na jedno spotkanie Oazy (grupy parafialnej - Ruchu Światło-Życie) …i po kilkunastu minutach rzeczywiście im się udało.
Tak zaczęła się moja przygoda w tej grupie formacyjnej i stałe pogłębianie relacji z Bogiem …i z człowiekiem.
Po latach nadal jestem wdzięczny za ten czas, za tą walkę Boga o mnie i za to zaproszenie do grona Jego znajomych.
Jak w tytule projektu ‘I believe’ z radością przyznaję, że wierzę. Wierzę, że Bóg jest, wierzę, że kocha, wierzę, że prowadzi do szczęścia - tego na ziemi i tego w niebie, wierzę, że jest właśnie, tak jak On sam o sobie mówi, Drogą, Prawdą i Życiem.
Szymon Gapa / Mysłowice, 20.10.2020r.

You may also like

Back to Top